Erasmus, wymiana, śmietana.

Cześć! Jestem Sławek, od niedawna mam 20 lat i jestem uczniem szko… TĘCZA!

AdobePhotoshopExpress_f4d9ba0a6fa34779b6d5a7dd396b3460
Tęcza.

Podzielę ten wpis na podpunkty, co ty na to?
Będzie o dostaniu się na Erasmusa, mojej wymianie i o uczelni na którą mam przyjemność uczęszczać. Ok? OK:

  1. O tym jak trudno dostać się na wymianę.

    Wcale. Mając średnią 4,2 i względny wynik z testu językowego przeprowadzonego na uczelni dostałem się od razu. Jak to działa? Składasz papierek, że masz ambicje żeby wybrać się na wyjazd. Później, różni się to w zależności od uczelni, przechodzisz teścik. U mnie była to taka luźniejsza matura z elementem własnej opinii. Tylko się nie przestrasz. Słuchanie, czytanie i rozmowa. Bez pisania. Więc pisać nie musisz umieć. Taki Erasmus prosty.
    Dostajesz potwierdzenie, że się zakwalifikowałeś. Wypełniasz słynny Learning Agreement, ładnie się stroisz do dziekana i z nim omawiasz przedmioty, długo męczysz się z doborem zajęć i w końcu dostajesz podpis. Zostaje wysłać papiery do uczelni która Cię przyjęła, później je odebrać i strzelić sygnaturkę. Już w sumie jesteś gotowy żeby Cie zapakować i wysłać do wypełnionej słońcem i tańcem Hiszpanii, albo do zimnej, pustej Islandii. Zależy czy jesteś zdrowy na umyśle. Wtedy pojawia się pytanie:

  2. Dlaczego Islandia?

    Wszyscy zadawali mi to pytanie w Polsce. Wszyscy zadawali je w Islandii po przyjeździe. „Bo najdalej, najdziwniej, najinniej, najciekawiej, natura, piękno, dzikość, spokój, widoki, ludzie, kraj…” W przekonaniu utwierdził mnie Kuba, kolega który był tutaj wcześniej. Nic negatywnego nie dało się wyciągnąć z jego opisów, może trochę specyfiki miejsca. Przeglądnijcie ostatnie wpisy, a jak wam mało to poszukajcie dodatkowych zdjęć: Islandia jest piękna. Ludzie przyjaźni. Miasto spokojne.
    Jestem zadowolony z tego, że tu jestem.
    WP_20150930_07_23_34_Pro

  3. O tym, że życie jest ciężkie, uczelnia ciężka i jest ciężko.

    ‚Cinżkości’ życiu nadają punkty ECTS. Większość osób na erasmusie w tym momencie potrzebuje ich około 15. By zaliczyć trzeci semestr moich studiów potrzebuję ich 31. Ta dysproporcja i problemy ze znalezieniem luźnych kursów w języku angielskim dużo zmienia. Jeżeli chodzi o moją listę zajęć, to jest tutaj.
    W ostatnie parę tygodni tutaj mam od poniedziałku do piątku od 8 do 12 trzy różne przedmioty które się na siebie nakładają. Jest sposób żeby sobie z tym poradzić (o tym w następnym punkcie).
    Jednak żeby nie było tak źle to powiem ile czasu mam teraz zajętego. O tyle. Poniedziałek, środa od godziny 16:15 do 17:55. W tym czasie mam zajęcia z islandzkiego na których jest lista. Stara, dobra lista, która trochę się wyróżnia na tle reszty. A to dlatego, że…

  4. Uczelnia taka nowoczesna.

    Jeżeli jesteś przyzwyczajony do niedziałającego lub pustego usosa to tutaj się zdziwisz. Przedstawiam nowych bogów: ugla i moodle. Jedna strona zawiera informacje o studiach, opisy, wymogi i twój działający plan zajęć na dany tydzień. Druga, moodle, to strona z materiałami, systematycznie uzupełnianymi wynikami i… nagraniami z zajęć. Tak, tak! Dziś pośpimy dłużej.

    AdobePhotoshopExpress_95a89b8f8edf4ac6a04e1e78b0b262d6
    … albo nie.

    Załóżmy czysto hipotetycznie, że we wczoraj tanecznym krokiem ruszyłeś na miasto (albo zorzę byłeś oglądać czy coś). Budzi Cie Asher Roth. Mieszkanie ledwo kojarzysz. Dziwi Cie naleśnik na ścianie, ale nie masz sił wstać, siąść czy nawet leżeć. Przez następne parę godzin umierasz. Zajęcia opuścisz, wyrzutów sumienia nabierzesz. W Polsce system edukacji nie wychodzi takim studentom na pomoc. Jak żyć, Panie Dziekanie?
    Otóż tutaj każde zajęcia są nagrywane. Później możesz je dowolnie przesłuchiwać online. O ile mi wiadomo można to robić też live, zadawać pytania, strzelać screenshoty. Zabawy co niemiara. Dlatego nie martwię się zbytnio o nakładające się ćwiczenia. Cały system wywodzi się z dużej ilości studentów spoza Akureyri, którzy mogą uczyć się bez konieczności bycia na miejscu. To przekłada się na wielkość ‚kampusu’, zdjęcie wyżej. Widzicie większą jego część. OSOM.

  5. Warto?

    Wiele jest w życiu momentów, które otwierają nam oczy. Zbliżam się do drugiego miesiąca pobytu na Islandii. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to doświadczenie do takich należy. Historia zatacza koło i wracam tutaj do sensu stopowania – podróże kształcą. Rozwijają w niesamowity sposób. Parę miesięcy temu Chorwacja, teraz Islandia i co najlepsze: głód na więcej rośnie. To niesamowite uczucie. Powtarzam to tak samo tobie jak i sobie. Wyjdź ze swojego komfortowego gniazdka i sprawdź co się dzieje wokoło.

    WP_20151007_22_10_14_Pro
    Zorzę byliśmy oglądać czy coś.

    Powodzenia! Baw się dobrze.

Advertisements

5 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s