Alfie

Jude Law to jest jednak gość. Raz pomaga Holemsowi, tam daje się poniewierać uczuciom do Anny Kareniny, a gdy trzeba to i broni swojej ojczyzny, gdy wróg u bram. O ile powyższe role się czasowo przeplatają, tak chciałbym wrócić do jego mniej popularnego występu w Alfie, reżyserii Charlesa Shyera. Bohater, czytelnik Kozaka codziennego, mężczyzna obok którego kobiety nie przechodzą obojętnie. Nienagannie ubrany, zna kobiety i ma na siebie jakiś plan. Zainteresowanie płcią piękną wykorzystuje. Do czasu.

lead_alfie_0509091119_wideweb__375x500
Yup. Styl.

Film ten u mnie plasuje się w szufladce „romansów dla facetów”. Gdzie to gość pieprzy multum pań, jest sielanka i coś w pewnym momencie idzie nie tak. Ups. Brzmi jak Don Jon, który jeszcze ledwie trzymał poziom, w przeciwieństwie do Dom’a Hemingway’a. W tym ostatnim główną rolę, ironio, grał Jude Law. Oglądając te dwa filmy, tak do siebie zbliżone, odczułem, że nic nie pokazują. Całość się rozłazi, nie ciekawi i przede wszystkim pod tym całym pieprzeniem się na lewo i prawo nic nie ma (no z wyjątkiem dość zabawnych i charyzmatycznych postaci).  Więc czym się różni Alfie?

Alfie-movie-p01  Z początku miałem doń negatywne nastawienie. Obawiałem się, że będzie czymś na kształt powyższych, nie przymierzając, filmów niezbyt ambitnych. Szczególnie po przeczytaniu opinii, że Alfie z roku 2004 to nie ten sam super-duper-retro Alfie z 1966. Co do tej konkretnej informacji to nie mam pojęcia, ale jeśli idzie o sam film… Fabuła jest ciekawa. Pociągające słowo, ja wiem. Tak czy inaczej, całość jest zgrana i nie tak kolorowa jakby się mogło wydawać. Kobiety może i ładne i przyjemne i miłe, okej, ale bohater ma swoje niskie wzloty i potężne upadki. Nie żeby można było to zwalić na kogoś innego niż on sam. Strona techniczna prezentuje się przyjemnie. W klimat wpasowuje się soundtrack wykonany przez Mick’a Jagger’a. Brakuje mi tylko w liście piosenek „God gave me everything”.

Film traktuje w dużej mierze o konsekwencjach. Beztroskiego życia, zabaw. Moment ocknięcia, gdy jeszcze może nie jest za późno, to wielka niewiadoma. Kobiety w ciąży, matki z dziećmi, faceci przebrani za kobiety z brodami – nie polecam. Reszta – jeśli podejdzie się do produkcji bez wielkich oczekiwań by zrównała się z Gatsbym czy Wilkiem, zaskoczy. Pozytywnie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s